automatic boyfriend destroyer v 2.0

Tutaj rozmawiamy o wszystkim co dotyczy NLS w zamkniętym gronie TYLKO dla wtajemniczonych. Dostęp do tej części forum mają tylko absolwenci warsztatów NLS oraz Ci, którzy kupili warsztat NLS na CD. <br>
<b>UWAGA ! Zanim napiszesz do admina w sprawie dostępu do tej części forum przeczytaj to co admin napisał w częsci "Ogłoszenia admina" !!! </b>

Moderatorzy: admin, Lech Dębski, yebi69, Sowa_sensei, Moderatorzy

Lech Dębski
Master Trener
Posty: 208
Rejestracja: czw paź 23, 2003 11:26 am
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: Lech Dębski » czw wrz 28, 2006 1:07 am

"- No nie wiem czy powinnam...
- A co zastanawiasz sie co pomysli ten facet, ten facet czy tamta laska (pokazuje wszystkich palcem)"

Tym samym zapewne skierowaleś jej uwagę na to, co mogą sobie pomysleć ten facet, czy tamta laska. Jeśli twoim celem jest rzucenie jej wyzwania, lepsze byłoby: " Hmmmm, ciekawe... (pauza na jej ewentualne pytanie "co ciekawe?") Raczej nie sprawiasz wrażenia dziewczyny, ktora pozwala sobie narzucać, co powinna robić." I dalej kontynuujesz w zaleznosci od jej reakcji (na przyklad "Na pierwszy rzut oka zrobilas na mnie wrazenie kobiety na tyle silnej, by robic to co chcesz, nie ogladajac sie na to, co powinnas... ale oczywiscie moge sie mylić".)


"-Co? zaręczona? (23 lata) W tym wieku? To tak jakbym sobie zakladal kajdanki na rece i pokazuje gest skutych rak."

Tym samym skrytykowałeś jej decyzję- kiepskie posunięcie. Ja bym jej pogratulował, ze znalazła kogoś z kim chce spędzić resztę zycia, mimo jego wad... ;)

W tym co piszesz brakuje mi rapportu. W jaki sposób dbasz o nawiazanie kontaktu?

Pozdrawiam, Lechu
"Kobieta zmienną jest, jak mówi poeta. Ale ja nie piszę wierszy, zajmuję się tylko uwodzeniem kobiet."

Total
Posty: 91
Rejestracja: pt sty 09, 2004 4:01 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz, Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Total » czw wrz 28, 2006 11:36 am

Co? zaręczona? (23 lata) W tym wieku?

Wtedy gdy to powiedzialem, nie bylem przekonany co do tego zareczeena a bynajmniej jego wysokiej jakosci. Bo w chwili gdy ja poznalem przyszla z jakims chlopakiem ktory topil smutki przy barze a ona siedziala sama, nastepnego dnia widzialem ja z jakims dobrze zbudowanym wojskowym. Wiec trzeba bylo sie troche nagimnastykowac zeby nie dostac w mord od niego bo wiedzialem ze jak ja odlacze od niego bedzie siedzial sam i patrzal co z nia na parkiecie robie. A wziela go do klubu bo wydala mu przepustke :))) I pewnie tak robi czesto z nowymi... A jezeli cos jej nie odpowiada to pokazuje dla sciemy ten pierscionk.
Dlatego twoja wskazówka Lechu bardzo by tu pomogła, by dodac jej potrzebnych zasobow do tego by z racji konsekwencji tego co robila na parkiecie przerzucic to na stolik... Ale nad tą technika pracuje bo na parkiecie istnieje spoleczne "przyzwolenie" a przy stoliku - Ta strategie musze dopracowac.

Co do raportu.
To w klubie przyjmuje strategie:
Luz, luz, relax, relax usmiech zadowolenie, spojrzenie i wyraz twarzy (w zaleznosci od stanu jaki chce wywolac) Np. Wyraz twarzy godny zaufania przeplatany z "Nie wiesz co zaraz zrobie" Ale to dla wzbudzenia ciekawosci. Wtedy podnosze dziewczyne na parkiecie do gory (nawet jak ma szpilki i miniowke czasami musi ja poprawic a jezeli juz mam dobry kontakt to sam poprawiam:) cokolwiek czego nie robia inni.
Sporo zartu z tego co sie dzieje do okola, z niej cokolwiek zauwaze. Tak zeby co jakis czas sztucznie wpompowac energie. Tanczac pytam co jakisz czas o rzeczy ktore mnie interesuja czy opowiadam swoja historie-fragmentami bo tancze, przerywajac w najciekawszym momencie-Albo zatrzymuje dziewczyne i tancze blisko jak chce cos powiedziec "waznego!?!" tzrymajac ja blisko ciala tym samym mam juz dotyk zalatwiony.

Jezeli stwierdze ze dziewczyna nie tylko dobrze wyglada i ma poukladane w glowie to z parkietu biore ja do stolika zeby zbudowac raport bo mnie to naprawde interesuje. Jezeli dziewczyna tylko ladnie wyglada (np. wojskowa) to nie chce mi sie budowac szerokiego i glebokiego raportu.

Dzisiaj umowilem sie z dziewczyna ktora uczyla sie dziennikarstwa. Ma duze oczy i czesto kontroluje sytulacje wiec podejrzewam ze niektore rzeczy moga tu sie nie sprawdzic niektore zmienie niektore dodam. Postaram sie napisac co robilem i jaki dalo rezultat. Jezeli oczywiscie bedzie to cos nowego czego tu nie pisalem.
Świadomosc jest najwieksza moca wszechswiata. - R.Bandler

Total
Posty: 91
Rejestracja: pt sty 09, 2004 4:01 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz, Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Total » pt wrz 29, 2006 3:00 pm

Kolejna laska posiadajaca boyfrenda. - Tym razem dzwonil do niej przy mnie.
Urukhai - zapisuje sie do ciebie na kurs boyfriend destroyera - Z niecierpliwoscia czekam na ver 3.0

Na starcie powiedziala że jest racjonalistka.
Patrzyla w moje oczy przez 80% czasu ( nie bylo to zalotne spojrzenie suche i racjonalne). Wiekszosc czasu miala uwage wyciagnietą na zewnatrz.
Zwykła kotwice kinestetyczna od razu zauwazyla - od razu popatrzyla na mnie i dotknela mnie...
I sie pyta czy czesto manipuluje ludzmi ?!?

I jeszcze w srodek rozmowy wpieprza sie kolezanka ktora wpadla sobie z innymi dziewczynami ( jedna znalem tez bardzo racjonalna i nudna). I dwa razy mi powtarza ze cokolwiek nie powiem i tak sobie nie pojdzie... 4 min nawijały...
Co robicie z takimi za wlosy z lokcia czy z bara pociagnac?
Świadomosc jest najwieksza moca wszechswiata. - R.Bandler

Total
Posty: 91
Rejestracja: pt sty 09, 2004 4:01 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz, Szczecin
Kontaktowanie:

Postautor: Total » ndz lis 05, 2006 2:39 pm

Czy zna NLP czy NLS niewazne...

Ona: Mam taki kompleks chcialabym miec wieksze piersi.
Ja: Słyszazlem że kobiety ktore maja mniejsze piersi maja czule sutki.
Ale nie mysl teraz o swoich czulych sutkach lepiej zajmij sie mną...
-Akurat lezala na mnie-

O:Wiesz jest cos takiego jak NLP
J: -Tak ?!? A co to jest ???
O:Np. Nie mysl teraz o niebieskim... O czym pomyslales..
J:-O purpurowych malpach -Nie moglem sie powstrzymac.
O: Ale NLP jest bardzo skomplikowane i duzo miesza w glowie.
-Ciekawe w ktorej pomyslałem-
O: I jest cos takiego jak NLS.
J: -Tak??? a co to jest.
O: To jest do uwodzenia kobiet. Ale ja sie nie daje na to nabrac bo mi kolega powiedzial kilka takich tekstów...

Co do Boyfrend destroyera:
J -Potrafisz gotowac?
O Tak mrozonki mojemu chlopakowi.
Ale jak przyjde jutro z moja kolezanka nie bedziemy mogli sie tak afiszowac?
J -Dlaczego
O Bo ona powie wszystko mojemu chlopakowi
J -Nie bedzie mnie tu jutro

Potem zmienilismy klub gdzie bylo kilka pokoi i duzo wygodnych wyrek...

Tak wiec chlopak trzyma jej cipke na uwiezi.
A ja tylko czasami bywam w jej miescie dzieki czemu nasz "zwiazek" moze trwac wiecznosc...
Świadomosc jest najwieksza moca wszechswiata. - R.Bandler

Drom
Posty: 13
Rejestracja: pn cze 12, 2006 11:18 pm

Postautor: Drom » czw lis 09, 2006 11:46 pm

tv
Ostatnio zmieniony pn sty 27, 2014 2:42 pm przez Drom, łącznie zmieniany 1 raz.

slotti
Posty: 17
Rejestracja: czw gru 29, 2005 7:38 pm
Lokalizacja: NRW
Kontaktowanie:

lektura

Postautor: slotti » pt lis 10, 2006 2:51 pm

A wiec sprowadzilem sobie ta ksiazke do ktorej mistrzu LECHu tutaj doradzal: "wpierw wytresuj kurczaka" - czy tez podobnie...

Po pierwszych 5ociu stronach przypuszczam ze bedzie to druga najwazniejsza lektura w moim zyciu ;)

nara

Tomek
Das Leben ist schön - zycie jest piekne...
and full of zasadzkas!

GG: 1986287

jacenty
Posty: 14
Rejestracja: wt lis 14, 2006 9:45 pm
Lokalizacja: Polska południowa

Postautor: jacenty » pt mar 09, 2007 10:07 pm

Boyfriend destroying nie jest trudny.
Kotwice na negacje (negatywni ludzie, zle doswiadczenia) i laczenie z chlopakiem, plus mowienie pozytywnie o jej zwiazku z odrobina uszczypliwosci... Owszem, efekt bywa piorunujacy a wplatajac w to "co tak naprawde ma znaczenie miedzy ludzmi"... w zasadzie kazdej lasce upraszcza wybor ;)

Ale jest jedno ale - trzeba popracowac z lepszymi wartosciami niz te ktore ma ze swoim boyfriendem.
Jesli damy dziewczynie do zrozumienia ze z jednej strony ma niesamowity seks z niesamowitym mezczyzna, ale tylko to, a z drugiej jej chlopak zaczyna obrastac we wszystko co zle w twoim towarzystwie, to moze dojsc do stwierdzenia ze zostanie potem z niczym.
(nie zapominajmy o bliskosci, zrozumieniu, komforcie, nici porozumienia itd)

Ogolnie nie szanuje lasek ktore potrafia bawic sie z 2 facetami naraz i strasznie sztucznie sie czuje jesli mialbym wydymac dziewczyne po czym odprawic ja spowrotem do jej faceta. Zdarzalo mi sie i potem nie moglem na taka laske wogole spojrzec... dlatego podziwiam panow ktorzy nie maja z tym problemu.


Wróć do „Dyskusje ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 1 gość