jak to jest z pisaniem kobiety

Tutaj rozmawiamy o wszystkim co dotyczy NLS w zamkniętym gronie TYLKO dla wtajemniczonych. Dostęp do tej części forum mają tylko absolwenci warsztatów NLS oraz Ci, którzy kupili warsztat NLS na CD. <br>
<b>UWAGA ! Zanim napiszesz do admina w sprawie dostępu do tej części forum przeczytaj to co admin napisał w częsci "Ogłoszenia admina" !!! </b>

Moderatorzy: admin, Lech Dębski, yebi69, Sowa_sensei, Moderatorzy

VOLVO
Posty: 68
Rejestracja: czw lut 17, 2005 9:33 am
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

jak to jest z pisaniem kobiety

Postautor: VOLVO » pn mar 14, 2005 12:17 am

gdzies, u kogos tutaj przeczytałem, że kobieta jest jak książka, którą sam pisze, i wszysto co kobieta mówi używam żeby ją zdobyc - ok, ale przeciez nie da rady (chyba) powtarzac slowo w slowo to samo co ona powiedzial, i teraz nauwa mi si etechniczne pytanie:
1) jeśli kobieta jest gadatliwa i zaczyna gadac o jakis bzdurach, staram sie ja naprowadzic na tematy zwiazane z poznawaniem ludzi, zaufaniem, magnetycznym przyciaganiem, zakochaniem itd..a ona odpowiada na to co mowe po czym zmienia temat to co robicie?
2) gdy kobieta jest małomowna, ja wymyslam tematy, uzywam patternow, a ona nie reaguje tak jak bym chciał chociaz uzywam wyrażeń wprowadzających, slow transowych i poleceń, i obnizam ton glosu - mam jej uwagę, ale ona po prostu słucha tego co mowie, akceptuje, cos odpowie i znowu musze ciagnac temat dalej a efektow nie widzę?
3) jak uzywa sie tego co mowi kobeta w zwyklej rozmowie, żeby poprowadzic ja tam gdzie i jak chce? - przez parafrazowanie, powtarzanie jej wlasnych slow wplecionych w to co...powiedziała moja przyjaciólka renata, to co sam mysle, to co usluszalem, przeczytalem.... ale jak to zrobic kiedy to Ty gadasz a ona jest małomowna???

da mi ktos jakies wskazówki i jakis ogolny schemat jak to wyglada w praktyce?... no chyba, ze faktycznie ne znajduje interesujacych kobiety tematow.... ciagle gadam o niej i zadaje jej pytania dotyczace niej samej... po czym slysze: a opowiedz cos o sobie, chcialabym sie czegos o Tobie dowiedziec.... i co wtedy???..kiedy lawirowanie i zmiany tematu nie pomagaja???
Przegrywa tylko ten, kto sam się poddaje.

Awatar użytkownika
wibruch
Posty: 24
Rejestracja: sob paź 09, 2004 10:25 am
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: wibruch » pn mar 14, 2005 6:38 pm

Hey !

Proponuje ci abyś wydobył z niej to co ją pasjonuje, co tak naprawde nakręca ją do życia, jak to się dzieje że ma ochote na "coś tam", jakie budzi to w niej uczucia :)
I jak bys miała to sobie wyobrazić wszystko , przywróc te stany i skojarz ze sobą.
a potem to już tylko kotwice... kotwice.... kotwice....

Pozdrawiam !

Wibruch.
Jaka jest różnica miedzy tym o czym starasz się nie myśleć a tym co chciałbyś pomyśleć ?

carpe diem & memento mori

Dzień w którym masz siłe zrobić sobie kolacje to dzień STRACONY ... ;)

kain
Posty: 1
Rejestracja: śr sty 14, 2009 11:10 am

Postautor: kain » wt sty 27, 2009 4:29 pm

Jestem tu nowy ale się wypowiem.
W ostatni weekend miałem taką sytuację, laska non stop mi się wpierdalała w słowa, nie to że wcinała ale po jednym moim słowie wpadało jej dziesięc. Masakra.
Miałem po 30 minutach jej dość i byłem mega wkurwiony.. więc przybrałem postawe mega defensywną, jak coś mówiła to patrzyłem na zegarek co chwilę a minę miałem jakby mi ptak nasrał przed chwilą na zajebiście drogą koszulę. Po 20 minutach uspokoiła się, dała mi dojśc do głosu a ja spokojnie, wolno, nawet bardzo wolno mówilem..gdy chciała mi przerwać spoglądałem tylko na zegarek.. do końca rozmowy miałem (tak mi się zdaje)inicjatywę... pomaga również jak każesz sobie jej wyobrazic że jest na plaży i morze jest spokojne i jak ona się uspokaja.... mi pomogło


Wróć do „Dyskusje ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość